Page 1 of 1

Prawo własności do nieruchomości

PostPosted: Mon Oct 17, 2016 10:54 pm
by Ptasia
Czesc, czy są tu może osoby, które maja jakkolwiek wiedze w zakresie prawa własności do nieruchomości?

Prawo własności do nieruchomości

PostPosted: Mon Oct 17, 2016 11:43 pm
by Silvester
A co o konkretnie koleżance chodzi?

Prawo własności do nieruchomości

PostPosted: Mon Oct 17, 2016 11:55 pm
by Ptasia
Od ponad 20 lat mam działkę rekreacyjną, którą kiedyś moi rodzice mi kupili. Niedawno umarli i moja siostra nagle się obudzila, ze ma tez prawo do tej nieruchomości w ramach – jak to twierdzi spadku po rodziacach. A problem polega na tym, ze ona nawet przez ulamek sekundy nie dbala ani o jej wygląd, ani nie zapłaciła grosza podatku, nie wspominając o tym, ze nawet tam nogi nie postawila. Tymczasem ja dbałam o to, żeby nie zarosła, płaciłam podatki, postawiłam letni domek wypoczynkowy, podłączyłam prąd i wode. Nie wiem co się stało mojej siostrze, ale tak mi zaczęła się odgrażać, że już sama zaczyna wątpić czy mam rzeczywiście prawo własności do tej działki…

Prawo własności do nieruchomości

PostPosted: Tue Oct 18, 2016 2:50 am
by Niepozorna
Jasne, że masz. Z tego, co opisujesz to się to chyba nazywa zasiedzenie. I moim zdaniem masz pełne prawo do tej nieruchomości, bo posiadasz tę działkę przez określony czas. I to chyba podchodzi pod tzw. posiadanie samoistne, które związane jest z pewnym staniem faktycznym. Mówiąc prościej dana rzecz jest w obrębie naszego władania. A i co jest bardzo ważne z posiadaniem nie musi się wiązać żaden tytuł prawny do rzeczy czyli np. prawo własności. Jak dla mnie jesteś posiadaczem samoistnym, bo zarządzasz/władasz faktycznie tą nieruchomoscia jak właściciel. Masz jakiś pożytek z tego – nie wiem np. z posadzonych warzyw czy drzewek owocowych, ponosisz wszystkie obciążenia związane z funkcjonowaniem działki, czyli np. placisz te podatki, opłacasz wode, prad itd. I jeśli się jeszcze nie mylę, to oprócz samego posiadania rzeczy wazny jest też upływ czasu. Może to być to 20 lub 30 lat w zależności, czy posiadacz jest w dobrej albo złej wierze. W twoim przypadku jest to dobra wiara, bo raczej uzasadnione jest przekonanie, że zarządzasz działką zgodnie z przysługującym ci prawem. Zresztą jak sobie odszukasz pierwsza lepsza strone prawniczą – np.: http://www.lodz-adwokat.pl/, to zawsze możesz sobie doczytać czy dopytać na temat takich przypadków. A i jeszcze jedno – aby mieć spokój w temacie i tak będziesz musiala wybrać się do sądu i zlozyć wniosek o stwierdzenie zasiedzenia. Co prawda ze strony sadu będzie to tylko potwierdzenie tego faktu, ale zawsze będziesz miała już spokój ze siostra.

Prawo własności do nieruchomości

PostPosted: Tue Oct 18, 2016 3:04 am
by Ptasia
O rany, wielkie dzięki, nawet nie wiedziałam, że to się tak nazywa… Ciesze się, ze w ogole jest jakas prawne rozwiązanie. Pewnie nie wpłynie ono na polepszenie stosunków miedzy mna a siostra, ale nie zamierzam się na starość z nia po sadach uganiać.

Prawo własności do nieruchomości

PostPosted: Tue Oct 18, 2016 4:54 am
by Falcon
ja też miałem podobny przypadek – tylko, ze bratem i też dzialką. U nas tylko pojawil się problem domniemanej samoistności posiadania. Wnioskujac o zasiedzenie musialem udowodnić, że posiadałem te nieruchomość przez określony czas, bo mój brat uwazal, że takie nie było. Summa summarum wyladowalismy obydwoje w sadzie, gdzie na szczescie moje racje okazaly się bardziej przekonywujące do sadu. Niby mielismy wspolnie te dzialke, ale tak naprawdę mój brat się w ogole nią nie przyjeżdzal. Kupiona była po to, aby mieć tez jakies miejsce na grilla, na naprawę samochodu itd. Mi to pasowalo, bo mieszkam w bloku i taka dodatkowa dzialka była dla mnie rarytasem. Ale brat się w międzyczasie wybudowal, ma domek jednorodzinny z ogródkiem i z tej działki przestal korzystac już jakieś 25 lat temu. Przestal się tez interesować tym, ze trzeba opłacić podatek, rachunki za prad, gaz, wode, szambo. A jak poruszyłem – po konsultacji z prawnikiem – kwestię prawnego uregulowania tej działki, proponując mu nawet jakas tam kwote w ramach zadośćuczynienia, to się zaczal burzyc i tak wybuchła niepotrzebna wojna. Tak czy siak, trzeba było w końcu zalatwic ja sadzie. Mam spokój, choć relacje z bratem nie są poprawne. Mam nadziej jednak, ze przemysli ten temat i kiedy zmadrzeje. Szkoda życia na takie wlasnie kłotnie.

Prawo własności do nieruchomości

PostPosted: Tue Oct 18, 2016 6:42 am
by Niepozorna
Tez tak uważam. Czytając wasze historie, widze tez moja rodzinna, ale na szczęście mój brat tez się nawrocil po kilku latach od tego, jak sad wydal orzeczenie potwierdzające, ze nieruchomość, o która toczylismy boj, należy do mnie przez zasiedzenie, Zycze, żeby i wam się to tak poukladalo!